Yardang – dzieło pustyni i wiatrów

Park Narodowy Dunghuang Yardang, to niezwykłe miejsce położone około 180km od Dunghuangu, w głębi pustyni Takla Makan.

Jedziemy tam wynajętymi dżipami aby zobaczyć wyjątkowy krajobraz – tysiące wielokształtnych skał otoczonych przez pustynię. To co oglądamy jest efektem tzw. korazji eolitycznej czyli procesu polegającego na kształtowaniu powierzchni skał poprzez uderzenia piasku niesionego przez wiatr. W efekcie tego tworzą się jardangi – ostre grzbiety skalne, mury skalne i skupiska skał o zaskakujących kształtach.

Skupiska jardangów są położone na pustyniach całego świata – te które oglądamy w okolicach Dunghuangu są szczególnie imponujące i rozległe. Sam wyjazd daje też szansę na zobaczenie pustyni Takla Makan – słynącej ze swojej niedostępności i niegościnności, miejsca budzącego grozę wśród starożytnych podróżników Jedwabnego Szlaku.  Podczas naszego pobytu faktycznie można było to poczuć – było najpierw bardzo zimno, potem upalnie a na końcu wpadliśmy w prawdziwą burzę piaskową. Za to spacer pomiędzy niezwykłymi formacjami skalnymi jest czymś niezwykłym – tak jakbyśmy podróżowali po dnie suchego piaskowego morza pośród wymarłych raf koralowych.  Przyjemność trwa niestety krótko – po chwili zrywa się silny wiatr i musimy szybko ewakuować się do samochodów. Burze piaskowe na Takla Makan nie są żartem.

Yardang - dzieło pustyni i wiatrów (1)
Yardang - dzieło pustyni i wiatrów (3)
Yardang - dzieło pustyni i wiatrów (4)
Yardang - dzieło pustyni i wiatrów (6)
Yardang - dzieło pustyni i wiatrów (2)
Yardang - dzieło pustyni i wiatrów (5)
Yardang - dzieło pustyni i wiatrów (7)
Yardang - dzieło pustyni i wiatrów (8)

Co nie zmienia faktu, że Yardang NP jest  zdecydowanie godny polecenia – księżycowy krajobraz , niezwykłe kolory i dźwięki pustyni.

Wycieczka jest tym ciekawsza , że po drodze organizatorzy pokazują nam dwie dodatkowe atrakcje. I co dosyć niezwykłe, nie chcą za to dodatkowych pieniędzy.

Po pierwsze oglądamy Yumenguan – Zachodnią Bramę. Czyli pozostałości najbardziej wysuniętych na zachód części Wielkiego Muru, zbudowanych z gliny wzmacnianej trzcinową konstrukcją(!). Mur był tutaj tylko fragmentaryczny, miał umacniać szczególnie newralgiczne i narażone na atak punkty. I wyznaczał zachodnią granicę jurysdykcji Cesarzy Chin – jeśli udawało się ją przesunąć aż tutaj.

Po drugie zwiedzamy tak zwane Małe (albo Zachodnie) Jaskinie Tysiąca Buddów czyli kolejny kompleks skalnych świątyń z pięknymi freskami i kolorowa malowanymi rzeźbami.