Vedanthangal i Vadanemelli – ptaki i krokodyle

Indie nie kojarzą nam się specjalnie z bogactwem przyrody, w powszechnym przekonaniu to raczej miejsce, którym mieszka miliard ludzi. To w powszechnym przekonaniu kraj skrajnego przeludnienia i wielkich miast-molochów. Szalonego ruchu, korków, smogu i ciągłego hałasu. To oczywiście prawda, ale na szczęście nie cała.

W Indiach są dziesiątki parków narodowych, setki rezerwatów i chronionych terenów przyrody. Ptaki można zobaczyć, de facto prawie wszędzie a zobaczenie dzikich zwierząt chyba nigdzie nie jest tak łatwe jak tutaj. Nie jest to może Kenia czy RPA z ich pełnymi dzikich stworzeń sawannami, ale też i koszty safari są tam zdecydowanie wyższe (czasami wręcz zaporowe). W Indiach jest stosunkowo tanio, parki i rezerwaty są zazwyczaj osiągalne bez konieczności wynajmowania samochodu. I last but no least – inaczej niż np. w Tajlandii zazwyczaj coś w nich zobaczymy (poza kawałkiem dżungli, z skądinąd słuszną maksymą – you see, its only nature😊)

Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (1)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (2)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (5)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (4)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (3)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (6)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (7)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (8)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (9)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (10)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (11)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (12)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (13)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (16)
Vedanthangal i Vadanemelli -ptaki i krokodyle (15)

Tamiland pod względem nie jest optymalny, mało jest tu parków z dużymi ssakami, ale miłośnik przyrody też znajdzie sobie coś dla siebie. Ponieważ nasza bazą jest Mahabalipuram, wobec szukamy w najbliższej okolicy – ostatecznie decydujemy się na odwiedzenie dwóch miejsc.

Vedanthangal to rezerwat ptaków, który swoje istnienie zawdzięcza temu, że wcześniej był terenem polowań okolicznych feudałów. To zresztą częsta sytuacja w Indiach, pozornie paradoksalna – zwierzętom łatwiej było przetrwać na terenach łowieckich, gdzie wprawdzie je zabijano, ale też dbano o ich środowisko.

Przybywamy to zaledwie na kilka godzin, ale w zupełności to wystarcza aby zobaczyć setki czy może nawet tysiące ptaków – barwnych indyjskich bocianów czyli dławigadów indyjskich (Mycteria leucocephala), kleszczaków azjatyckich (Anastomus oscitans), rzadkich pelikanów indyjskich (Pelecanus philippensis), pięknych ibisów kasztanowych (Plegadis falcinellus) i ich kuzynów ibisów siwopiórych (Threskiornis melanocephalus) . Na okolicznych polach ryżowych  sadzące ryż kobiety w korowych sari są dosłownie otoczone przez olbrzymia stada czapli najróżniejszych gatunków. Obserwujemy polujące zimorodki – łowce krasnodziobe  (Halcyon smyrnensis). Po okolicznych drzewach chodzą całe stada małp – endemicznych dla Południa Indii makaków indyjskich (Macaca radiata).

Prawdziwy ptasi raj. No, ptasio-małpi.