Tamberma – w kraju Tata Somba

Po trzech dniach intensywnej eksploracji przyrody przyszedł czas powrotu do świata ludzi. Nie rezygnujemy jednak z pomocy naszego dzielnego kierowco-przewodnika Louisa i decydujemy się na wspólny wypad Doliny Tamberma – kraju Tata Somba.

Ruszamy wcześnie rano – w zasadzie tuż za Natitingou zaczynają się Góry Atakora, tam właśnie mieszkają Somba. Okolica jest sucha, skalista, pełna rosnących tu majestatycznych baobabów. Louis zorganizował nam lokalnego przewodnika – bez niego trudno byłoby podróżować po Dolinie Tambermy. Ludzie są tutaj dalej bardzo nieufni i mało śmiali w kontaktach z obcymi. W wioskach i domostwach trzeba być bardzo uważnym aby nie naruszyć licznych tabu. Lokalny przewodnik wprowadza nas do poszczególnych chat, możemy przyjrzeć się zarówno ich niezwykłej architekturze jak i dowiedzieć się czegoś o życiu Somba.

Tamberma - w kraju Tata Somba (2)
Tamberma - w kraju Tata Somba (6)
Tamberma - w kraju Tata Somba (4)
Tamberma - w kraju Tata Somba (1)
Tamberma - w kraju Tata Somba (3)
Tamberma - w kraju Tata Somba (5)
Tamberma - w kraju Tata Somba (7)
Tamberma - w kraju Tata Somba (8)
Tamberma - w kraju Tata Somba (10)
Tamberma - w kraju Tata Somba (11)
Tamberma - w kraju Tata Somba (12)
Tamberma - w kraju Tata Somba (9)
Tamberma - w kraju Tata Somba (14)
Tamberma - w kraju Tata Somba (17)
Tamberma - w kraju Tata Somba (13)

Somba a prawidłowej Betammaribe to jedna z najstarszych grup plemiennych żyjących na terenie dzisiejszego Beninu – prawdopodobnie przybyli w Góry Atakora już setki lat temu. Osiedli się tutaj, uprawiali maniok i jamy, polowali na liczne wtedy na północy Beninu dzikie zwierzęta. Spokojne życie skończyło się mniej więcej 300 lat temu – wtedy to również na tereny Somba zaczęli docierać łowcy niewolników. Fonowie z Dahomeju i Jorubowie z Oyo po złupieniu i wyniszczeniu najbliższych sąsiadów ruszyli jeszcze dalej na północ w poszukiwaniu cennego towaru – żywych ludzi przeznaczonych na handel. W XVIII wieku zapotrzebowanie na niewolników ze strony białych handlarzy – Portugalczyków, Holendrów, Francuzów i Anglików sięgnęło zenitu – każdego roku z Czarnego Lądu wywożono dziesiątki tysięcy nieszczęśników. I niestety tereny obecnego północnego Beninu należały do głównych obszarów skąd ich pozyskiwano.