Keoladeo – ptasi raj koło Agry

Park Narodowy Keoladeo położony stosunkowo blisko od Delhi czy Agry powinien przyciągać tłumy turystów. W końcu to jedyne, obok Sariska NP miejsce w tym rejonie, gdzie można podglądać dziką przyrodę. Nic takiego się nie dzieje – park jest prawie pusty, nawiedzają  go jedynie nieliczne grupy birdwatcherów z Wielkiej Brytanii i pojedynczy indyjscy turyści.

Wielka szkoda – bo choć Keoladeo kojarzy się głównie z obserwacją ptaków, to można tu stosunkowo łatwo zobaczyć też inne zwierzęta –  antylopy nilgau, sambary, szakale czy dziki. Paradoksalnie to niezwykłe bogactwo zawdzięczamy krwawym instynktom indyjskich maharadżów – park Keoladeo był bowiem ulubionym terenem łowieckim władców pobliskiego Bhartpuru. Stworzyli oni rozległe tereny zalewowe, gdzie swobodnie mogli polować na zimujące tu ptaki – u wejścia parku do dziś można „podziwiać” opisy ich osiągnięć myśliwskich. Z drugiej zaś strony stworzyli oni i ochronili całkowicie unikatowe środowisko przyrodnicze, które stopniowo zaczynało być chronione – w 1956 roku powstał tu rezerwat, 1965 ostatecznie zakazano polowań a w 1985 roku Keoladeo wpisane zostało na listę UNESCO.

Keoladeo – ptasi raj koło Agry slider 1

Sukces naszego małego safari zależy tu od pory roku. Ja odwiedzam w Keoladeo pod koniec stycznia i  to jest właśnie najlepszy okres na podziwianie niezwykłej przyrody rezerwatu. Z  jednej strony jest to okres, w którym przybywają tysiące migrujących tu ptaków z dalekiej północy – Europy, Syberii czy Azji Środkowej. Jednocześnie nie jest jeszcze na tyle gorąco i sucho aby musiały opuścić go żyjące w parku  ssaki.

Jak zwiedzamy Koladeo ? Po parku można chodzić pieszo, jeździć na rowerze lub wynajętą rikszą. To ostatnie rozwiązanie nie jest wbrew pozorom jakoś absurdalne. Tutejsi rikszarze mają fenomenalną wiedzę na temat parku i żyjącym w nim zwierząt i są w stanie znaleźć miejsca, w których możemy zobaczyć  mniej popularne gatunki ptaków i ssaków.

Nasz rikszarz, Halil jest  wręczwyjątkowy – takiego zaangażowania, wiedzy  i profesjonalizmu można by się spodziewać od oficjalnych przewodników ! Myślę że to dzięki niemu udaje  nam się zobaczyć tak wiele zwierząt w czasie naszej stosunkowo krótkiej wizyty w Koladeo. 

Pan Halil pracuje tutaj od przeszło 25 lat, zna park lepiej niż pracujący tu przyrodnicy. I co ważne lubi pokazywać innym przyrodę. W efekcie świetnie nam się współpracuje -nasz rosnący z godziny na godzinę entuzjazm wzmaga jego potrzebę wytropienia kolejnych gatunków ptaków.

Polecam więc zdecydowanie – chłopaki biorą dużo mniej niż profesjonalni przewodnicy a bardzo dobrze dają sobie radę. No i wspieramy w ten sposób lokalną społeczność, która widząc możliwość zarabiania chętniej będzie chroniła żyjące to dzikie stworzenia.