Canaima – w krainie tepui i wodospadów

Lądujemy w małej miejscowości Canaima, turystycznym centrum całego Parku Narodowego Canaima, jednym z najbardziej spektakularnych widokowo miejsc na Ziemi. To kraina tepui, czyli Domów  Bogów w języku mieszkających tu Indian z plemienia Pemon. Te wysokie i spłaszczone na szczytach ostańce skalne są pozostałościami rozległego płaskowyżu zbudowanego z prekambryjskiego piaskowca, który niegdyś rozciągał się od Amazonki do Orinoko. Zniszczony ostatecznie poprzez trwającą setki milionów lat erozję pozostał jedynie w postaci około 115 megaostańców czyli właśnie tepui. Każdy z nich jest w zasadzie odrębnym, samodzielnym światem, swoistą ekologiczną wyspą, na której od milionów lat życie rozwija się w prawie całkowitej izolacji. To dlatego właśnie tutaj Artur Conan Doyle umieścił miejsce swojej, słynnej powieści „Zaginiony świat” , w której na szczycie wielkiej odizolowanej góry zachował się świat a czasów dinozaurów.

Canaima - w krainie tepui i wodospadów (1)
Canaima - w krainie tepui i wodospadów (2)
Canaima - w krainie tepui i wodospadów (4)
Canaima - w krainie tepui i wodospadów (5)
Canaima - w krainie tepui i wodospadów (3)
Canaima - w krainie tepui i wodospadów (6)
Canaima - w krainie tepui i wodospadów (7)
Canaima - w krainie tepui i wodospadów (1102)
Canaima - w krainie tepui i wodospadów (8)
Canaima - w krainie tepui i wodospadów (9)

Canaima jest obecnie głównie bazą, z której organizuje się wypady do okolicznych atrakcji przyrodniczych, choć trzeba przyznać, że również sama miejscowość położona jest zjawiskowo. Do Laguny Canaima o bardzo charakterystycznej, czerwonej barwie wody spada kilkanaście mniejszych i większych wodospadów – widok jest dla mnie powalający.

Wieś zamieszkana jest głównie przez Indian Pemon, mocno już dzisiaj zeuropeizowanych i żyjących z obsługi turystów. Pemonowie, obecnie nieliczni ( około 6tyś osób ) należą do Karibów – grupy plemion indiańskich zamieszkujących północną Amazonię. Mają bardzo bogatą mitologię, w której kluczową rolę odgrywają właśnie tepui – Domy Bogów, coś jak grecki Olimp, tylko zwielokrotniony…

Płyniemy łodzią do kolejnego wodospadu – Salto el Sapa, czyli Wodospadu Żaby, nazwanego  tak z powodu żyjących tu małych, czarno-żółtych, trujących żabek. Tu główną atrakcją nie jest nawet widok a możliwość przejścia pod samym wodospadem. Trzeba się przygotować, rozebrać do kąpielówek, pochować dokumenty, pieniądze i aparaty i można wchodzić pod kurtynę wody. Super zabawa 😊