Aguegue – małe Ganvie

Jedziemy do Aguegue – wsi na wodzie będącej czymś w rodzaju małego Ganvie (o nim później). Jedziemy to nie do końca właściwe słowo – po kilku kilometrach jakie przejeżdżamy na motorkach przesiadamy się na pirogę. To jedyny sposób dotarcia do wioski – płyniemy najpierw rzeką a potem wpływamy na jezioro Nakoue.  Ruch na nim niczym na drodze – pełno łodzi pływających w każdą stronę, handlarki z towarami w pływających mini-sklepikach no i rybacy ze swoimi wędkami i sieciami. Sama już podróż okazuje się być nadzwyczaj ciekawym doświadczeniem poznawczym.

Aguegue - małe Ganvie (2)
Aguegue - małe Ganvie (1)
Aguegue - małe Ganvie (5)
Aguegue - małe Ganvie (4)
Aguegue - małe Ganvie (3)
Aguegue - małe Ganvie (6)
Aguegue - małe Ganvie (8)
Aguegue - małe Ganvie (9)
Aguegue - małe Ganvie (10)
Aguegue - małe Ganvie (12)
Aguegue - małe Ganvie (7)
Aguegue - małe Ganvie (11)
Aguegue - małe Ganvie (14)
Aguegue - małe Ganvie (13)
Aguegue - małe Ganvie (15)

Aguegue została zbudowana na palach na wodzie, ale stosunkowo blisko brzegu jeziora – inaczej niż jej większa siostra Ganvie położona daleko od brzegów. Dlatego w porze suchej (a taką właśnie mamy) woda zamienia się w błoto i wieś na wodzie staje się błotną osadą 😊. A dokładniej błotno-piaskową. Co nie zmienia faktu, że i tak jest bardzo ciekawa – turystów tu nie uświadczysz, toteż budzimy należytą sensację. Ale też i życzliwość – więc nikt nie przeszkodza nam w myszkowaniu po wsi i przyglądaniu się spokojnie toczącemu życiu jej mieszkańców.